tag lbm 4 fuckmybejbz

26.11.2005 :: 16:59 | Link | Komentuj (4)

brak czasu nie pozwala pisać.

jak bedzie go więcej to na pewno.

a tymczasem, codzienne zapiski na: www.girlwithbrowneyes.mylog.pl

 


16.09.2005 :: 20:59 | Link | Komentuj (19)
 

~nie pisałam blisko od trzech miesięcy, więc zastanawiam się czy ktokolwiek o mnie jeszcze pamięta? bo wakacje i się nie chciało zwyczajnie, a teraz szkoła która pozbawia mnie praktycznie wolnego czasu.

od dawna irytuje mnie pewne zjawisko. cóż, pewnie można by to już nazwać nową chorobą cywilizacyjną. ludzie wyznają sobie miłość, nie przywiązując pewnie nawet większej uwagi do znaczenia słów ‘kocham cię’. duża grupa młodych ludzi myli miłość z tzw. zauroczeniem [pomijając fakt, że osobiście nie wyobrażam sobie jej w wieku lat 16] i bez zastanowienia deklaruje wielkie uczucia. [przykre, śmieszne, żałosne?- niepotrzebne skreśl.]odnoszę wrażenie, że te słowa straciły już dawno na wartości i nie wyróżniają się niczym od tysiąca innych, używanych codziennie. w sumie trudno żeby było inaczej, podczas kiedy jesteśmy zalewani z każdej strony wytworami masowej kultury opatrzonymi napisem ‘i love you’.

PeeS. ‘raz w życiu kochamy i raz tylko umieramy’


24.06.2005 :: 18:07 | Link | Komentuj (55)
wakacje! ;D
póki co robię przerwe sobie na czas blizej nieokreślony.
elo!
10.06.2005 :: 19:13 | Link | Komentuj (28)
„Czas się jednoczyć, pokój bracia i siostry. Wypleńmy nienawiść, zaniechajmy wojny, nakramy głodnych, jesteśmy zdolni. Po co przelewać krew na podłożu rasowym, po co przelewać krew, dzielić narody, po co nieszczęście matek i nieszczęście rodzin. Lepiej w harmonii stwórzmy świat w którym człowiek człowiekowi będzie równy. Jesteśmy młodzi w nas tkwi siła i potencjał. Wyciągnijmy do siebie ręce na znak przymierza...”
Teka

bo zazwyczaj jest tak, mówimy że jesteśmy tolerancyjni, ale jak przyjdzie co do czego,wtedy pojawia się pewne ale..! wporządku jeśli nie dotyczy nas bezpośrednio..

dajmy prosty przykład: jeżeli w szkole miałaby uczyć czarnoskóra nauczycielka automatycznie rodzice byliby niezadowoleni.. bo to CZARNA! a i dzieci pewnie nie lepiej odnosiłyby się do niej.. bo przecież nie są uczone tolerancji, a wręcz przeciwnie. podczas rozmów w domu wynoszą takie a nie inne poglądy na świat!
to przykre. cholernie przykre. bo jak można stwierdzić że człowiek jest gorszy tylko dlatego że ma zwiększoną ilość melaniny w skórze? hę? czy to nie brzmi niedorzecznie...?

szczerze to miałam jeszcze jakąś nadzieję, że przynajmniej problem rasizmu nie dotyczy nas w takim stopniu jak kiedyś, w czasach gdy wiele Czarnych gwiazd sportu czy muzyki są uznawane w różnych kręgach. lecz niestety rzeczywistość jest inna..

czy ktoś jest mi w stanie wytłumaczyć dlaczego tak sie dzieje? przecież wszyscy jesteśmy tacy sami, bo wszyscy jesteśmy ludźmi. mamy takie same uczucia...

PeeS. mam czarną duszę, czy tego chcesz czy nie. albo polubisz mnie taką jaką jestem albo znienawidzisz.
26.05.2005 :: 12:09 | Link | Komentuj (28)
‘pragnę być nietypowy, niepowtarzalny, jednorazowy i oryginalny‘ PFK

w dzisiejszych czasach równość oznacza raczej identyczność niż jedność.
ludzie gdzieś zatracają swoją indywidualność. dlaczego nie postępują według własnych przekonań? przez lęk, by nie okazać się innym niż wszyscy, by nie oddalić się od grupy... {?!}
inny nie znaczy gorszy... bo przecież zobacz jakie to nudne jeśli wszyscy będziemy tacy sami.
odrzuć ten konformizm. mów to co myślisz TY, a nie to co większość.

PeeS. bądź sobą, całodobowo ;]

16.05.2005 :: 22:15 | Link | Komentuj (36)
wiem , że nie zdecyduje się nigdy na małżeństwo. bo najbardziej chyba cenię wolność. owa instytucja ją odbiera. kobieta gdy wychodzi za mąż traci możliwości. mamy doczynienia z następującym mechanizmem: kobieta rodzi dziecko dla podtrzymania gatunku ludzkiego. potem spędza życie na jego wychowaniu. dzieci zabierają dużo czasu.. ale przecież mają do tego prawo.
Jej nic z tego życia nie pozostaje. nie może się spełnić zawodowo. zaznać wszystkich przyjemności człowieczeństwa. /osobiście podziwiam wszystkie kobiety które się temu poświęcają/

ludzie pobierają się bo się kochają, ale potem ta miłość staje się pozbawiona namiętności i erotyzmu. nie jest już jak na początku..
popadają w pewnego rodzaju rutynę. i to mi się nie podoba. brak im tego młodzieńczego szaleństwa.

~ ja nie jestem po prostu materiałem na żonę i matkę.pragnę być mądra, niezależna. nie chcę zamykać przed sobą świata. mam zamiar podróżować, poznawać ludzi, korzystać z życia. chcę zrobić coś dla siebie, innych..

PeeS.to moje subiektywne zdanie.

09.05.2005 :: 19:56 | Link | Komentuj (33)
„Nie rozmawiamy ze sobą, nie rozmawiamy wcale,
Każdy z nas kryje gdzieś w głębi smutki i żale.
Tak właśnie jest. Tylko dzień dobry, jak leci, w porządku, do jutra.
Takie bla bla bla, ukrywamy prawdę nie gadamy o niej wcale.
Łapię się na tym, że gdy rozmawiam z przyjaciółmi
To tak naprawdę nie mówimy o sobie,
Przelatujemy przez różne tematy,
Lecz nigdy o tym, co boli, każdy skrywać to w sobie woli.
Czasami nie mamy czasu by wysłuchać kogoś od początku do końca.
Jedno słowo może tak wiele pomóc, może działać cuda,
Przywrócić sens, wprowadzić na słuszną drogę, to się może udać...”

każdy nie ma czasu.. biegnie gdzieś. {bez celu?} i po co to wszystko. w dobie pieniądza nic nie liczy się poza kasą.. brak miejsca na ludzkie odruchy.. ludzkie uczucia. ubolewam nad tym. każdy żyje sam pośród swoich problemów, a przecież czy nie łatwiej było by się z kimś podzielić swoimi troskami? to pomaga.. choć z drugiej strony czasem brak tej osoby z którą można by szczerze porozmawiać, która by wysłuchała.. nic więcej.
bo teraz bardzo powszechne jest zjawisko „ społecznej znieczulicy”
mamy gest jeśli chodzi o akcje lansowane w mediach.. ba przecież nie wypada nie wysłać tego głupiego sms`a bo tak robią wszyscy..! ale dla ludzi choćby z naszego najbliższego otoczenia zero wyrozumiałości.. jeszcze kopną gdy upadniesz..

PeeS. porozmawiajmy?!


07.05.2005 :: 09:30 | Link | Komentuj (49)
"Życie duchowe nie jest niczym innym, jak właśnie miłością. Kochać wcale nie znaczy czynić dobro, wspomagać czy też chronić kogoś, bowiem w ten sposób traktujemy bliźniego jak zwykły przedmiot, zaś siebie samych postrzegamy jako istoty mądre i szlachetne. A to nie ma nic wspólnego z miłością. Kochać - znaczy połączyć się z drugim człowiekiem i dostrzec w nim iskrę Boga"
b. T.Merton

dzisiejszy sen, był najpiękniejszym snem w moim życiu. poznałam w nim miłość romantyczną. wszystko zaczęło się tak niewinnie..

czułam, że mogłabym naprawdę pokochać kogoś, oddać za niego życie.. wszystko.. ale przecież to tylko sen.. On był jedynie wytworem mojego umysłu..
chciałam by ta chwila trwała wiecznie. nie obudzić się, bo było tak pięknie.. później po stokroć razy próbowałam.. znowu zasnąć, lecz nadaremnie. a tamten obraz odtwarza się mimowolnie w mojej głowie..
i dziękuje za to Bogu..

PeeS. tylko marzyć może mi się świat tonący w uczuciach{?}



06.05.2005 :: 17:45 | Link | Komentuj (19)
jaki jest sens życia? doszłam do wniosku, że każdy z nas ma tam na górze zapisaną jakąś misję. a sensem właśnie jest chyba jej odnalezienie i wypełnienie.
powinno się zadać sobie pytania:
jak żyje?
do czego dążę?
jakim jest człowiekiem?
.
w ogóle to do czego my zmierzamy? ludzie stają się pozbawieni uczuć. ciągle dokądś biegną, spieszą się nie zauważając innych. żyją pośród ludzi - sami! są jak maszyny: dom-praca-dom-praca-od czasu do czasu jakieś przyziemne rozrywki. czy życie musi być takie puste i powierzchowne?

może to dlatego, że zapominają co tak naprawdę jest najważniejsze. może boją się porażki związanych z podjęciem ryzyka. wierzę, iż wszystkie bariery można pokonać i przezwyciężyć. zmagam się z przeciwnościami losu. choć łatwo mi to nie przychodzi, staram się przekraczać samą siebie. `co nie zabije to podwójnie wzmocni mnie`

życie stawia nam coraz to nowe wyzwania, wyższe stopnie trudności. wspinamy się po nich, by coś osiągnąć. bo nie chcę być nikim. chcę mieć satysfakcję, że zrobiłam coś dla innych i siebie.

myślę, że odnalazłam jedną ze swoich misji.

PeeS. sensu nie ma. sens się nadaje./poza tym trzeba się cieszyć życiem ;)

04.05.2005 :: 19:23 | Link | Komentuj (19)
nasze społeczeństwo pełne jest stereotypów, a co za tym idzie uprzedzeń. ludzie często oceniają na podstawie wyglądu, nie zamieniwszy z daną osobą ani słowa z góry wiedząc, że jest zła itd. typowe.
choć z drugiej strony starając się wybić z 'normalności', często wpasowujemy się w stereotypowe pojęcia danej subkultury. (hmm czy nie następuje tu pewien zgrzyt?) wyglądając 'anormalnie' krzyczymy: 'popatrz na to jak wyglądam i oceń mnie po tym', a nie 'poznaj mnie od środka'.
sami pakujemy się w szufladkę.
myślę, że problem tkwi w świadomości człowieka, w wiedzy o otoczeniu. jak będą wiedzieć to może pomyślą.
oczywiście `nietolerancyjni` nie pomyślą, bo dla nich to bez różnicy. takie osoby powinny się nauczyć szacunku..

typowe stwierdzenia to:
feministki-są grube, brzydkie i brak im faceta
młoda dziewczyna chodząca na imprezy- na pewno nieprzyzwoita
zadbany mężczyzna-gej
para bez ślubu-bezbożnicy
chłopak w szerokich spodniach-ćpun, albo huligan
blondynka-nieinteligentna
itd.
to jakaś głupota.

PeeS. `dobrze widzi się tylko sercem`


02.05.2005 :: 17:47 | Link | Komentuj (6)
`Zawsze trzeba podejmować ryzyko. Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie, gdy będziemy gotowi przyjąć niespodzianki, jakie niesie nam los.
Bowiem każdego dnia wraz z dobrodziejstwami słońca Bóg obdarza nas chwilą, która jest w stanie zmienić to wszystko, co jest przyczyną naszych nieszczęść. I każdego dnia udajemy, że nie dostrzegamy tej chwili, że ona wcale nie istnieje. Wmawiamy sobie z uporem, że dzień dzisiejszy podobny jest do wczorajszego i do tego, co ma dopiero nadejść. Ale człowiek uważny na dzień, w którym żyje, bez trudu odkrywa magiczną chwilę. Może być ona ukryta w tej porannej porze, kiedy przekręcamy klucz w zamku, w przestrzeni ciszy, która zapada po wieczerzy, w tysiącach i jednej rzeczy, które wydają się nam takie same. Ten moment istnieje naprawdę, to chwila, w której spływa na nas cala silą gwiazd i pozwala nam czynić cuda. Tylko niekiedy szczęście bywa darem, najczęściej trzeba o nie walczyć. Magiczna chwila dnia pomaga nam dokonywać zmian, sprawia, iż ruszamy na poszukiwanie naszych marzeń, l choć przyjdzie nam cierpieć, choć pojawią się trudności, to wszystko jest jednak ulotne i nie pozostawi po sobie śladu, a z czasem będziemy mogli spojrzeć wstecz z dumą i wiarą w nas samych.Biada temu, kto nie podjął ryzyka. Co prawda nie zazna nigdy smaku rozczarowań i utraconych złudzeń, nie będzie cierpiał jak ci, którzy pragną spełnić swoje marzenia, ale kiedy spojrzy za siebie - bowiem zawsze dogania nas przeszłość - usłyszy głos własnego sumienia: “A co uczyniłeś z cudami, którymi Pan Bóg obsiał dni twoje? Co uczyniłeś z talentem, który powierzył ci Mistrz? Zakopałeś te dary głęboko w ziemi, gdyż bałeś się je utracić. I teraz została ci jedynie pewność, że zmarnowałeś własne życie”.`

P.Coelho

PeeS.zaczać od nowa ?
link link link link link link link link link link link link link link link link link link link link link link

past; 2005 5 6 7 8 9 10 11 12 guest book*